Jadąc tramwajem dowiedziałam się, że dziś są imieniny Arnolda. Wszystkiego najlepszego Ruda Małpo!
W ramach prezentu pojechaliśmy z futrami do weta. Antek pochrapuje od kilku tygodni. Wetka stwierdziła lekkie szmery w oskrzelach, zarządziła leki na poprawę odporności. Arnold natomiast zaczął podgryzać plastikowe butelki. Stoi sobie taka na podłodze, a ten podchodzi, przechyla głowę i łapie zębami. Jak tylko przyuważyłam, złapałam futro i zajrzałam do ryjka. Dziąsła lekko czerwone, więc decyzja zapadła, że przejedzie się w gratisowo razem z Antkiem. Zęby zostały obejrzane i z ust wetki padł taki oto komentarz: "Rude tak już mają. Traktują zęby jak ciało obce". Że co? Że jak? Jak to, rude tak mają? Ostatnio usłyszałam taki tekst, jak przez kilka miesięcy nie mogliśmy wyleczyć Arnolda z infekcji ucha. Podobno rude mają tendencje do problemów z uszami. Na szczęście dieta bezzbożowa pomogła. No ale zęby? Że niby mam teraz wieczorem oprócz swoich myć także zęby Arnolda? Aż boję się ludziom mówić, bo pomyślą, że zwariowałam:)
No i kto mi powie co jest z tymi rudymi kotami? Jak stały w kolejce po urodę, to na zdrowie już zabrakło? Czego jeszcze mam się spodziewać. Jak rude jeszcze mają?
Ojjjj, niedobrze. Dużo zdrówka pięknym rudaskom życzymy całą bandą. Oby już więcej nic rusym nie doskwierało.
OdpowiedzUsuńDziękujemy :) Z uszami sobie poradziliśmy to i z zębami damy radę :)
UsuńSama nie wiem co rude tak mają i chociaż Moja Ruda Pierdoła nie ma arnoldowych objawów, to też się czasem dziwnie zachowuje :))
OdpowiedzUsuńPozdrawiamy serdecznie i ślemy miziaki dla Arnolda i dla Antka :))
Miziaki przekazane, dziękujemy :D
UsuńRude mają problemy z układem moczowym na przykład. To się zresztą jakoś wiąże z dziąsłami ;P. I mają wędrujące plamki pigmentowe, jak piegi po śluzówce na mordce na przykład. Bywa też, że mają nastroszone futerko, co ma niby świadczyć o problemach z pierwszego zdania, ale jest po prostu przypadłością rudych. I to nie zależnie od długości sierści. No i jeszcze rude jest piękne :)!!! :D... Jest taka pasta: ozoryne - nie trzeba nią myć zębów, wystarczy regularnie podawać (ciekawe, że dla ludzi takiej nie wymyślili ;P)..
OdpowiedzUsuńTak ,popieram - u mojego rudego też to wszystko bywa -//
UsuńAbigail dzięki za info. Nastroszone futerko i plamki też zaobserwowałam. Wiesz coś więcej o tych problemach z układem moczowym. Wolę wiedzieć, na co mam zwracać uwagę.
UsuńA o pastę zapytam przy następnej wizycie. Na razie mam całą butlę żelu do przemywania zębów i dziąseł :)
No, o tych problemach to wiem tyle, że najlepiej monitorować, oddając mocz do badania przynajmniej raz na pół roku. Ja się staram raz w roku...
UsuńAbi, dzięki za tak cenne wskazówki. Będę o nich pamiętać.
OdpowiedzUsuń:)
Usuń