czwartek, 23 sierpnia 2012

Jak koty spędzają wakacje

Wywiozłam futra na prawie miesiąc do rodziców. Pierwszy tydzień spędziłam z nimi na Mazurach. Drugi i trzeci spędzam na wędrówkach po Polsce i na czwarty wracam w końcu do koteczków. Podczas mojej nieobecności w domu rodzinnym dostaje co jakiś czas raporty o przebiegu kolonii. Kiedy pytam rodziców jak się mają koty, odpowiadają prawie zawsze tak samo:

-"Dobrze. Antek śpi na stole...

 (doszło już do tego, że na stole zamiast obrusu leży kocyk, żeby Antkowi było wygodnie)


-...a ten rudy czort..."(i tu w zależności od dnia wstawić: zrzuca kwiaty z parapetów, tłucze Antka, demoluje strych, tarasuje schody... czy co tam mu jeszcze do głowy przyjdzie danego dnia)


Ciekawe czy w przyszłym roku rodzice zgodzą się na takie kolonie:)

9 komentarzy:

  1. To zależy czym rekompensują im Koty leżenie i psocenie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obawiam się, że tylko tonami kłaków, żwirku i śladami pazurków:)

      Usuń
  2. Na pewno się zgodzą - Takie milusie koteczki - tylko kochać :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Myślę, że skoro na stole zamiast obrusu leży kocyk dla kota to na pewno się zgodzą ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To już nie jest takie pewne. Dziś dzwoniła tata i skarżył się, że kotki urządziły sobie zapasy na nowym drewnianym stole:/ Rodzice chyba nie radzą sobie z ładunkiem energii jakim jest Arnold, ale na szczęście w niedzielę jadę z odsieczą:)

      Usuń
  4. "Rudy czort" brzmi świetnie :-)))
    Do naszych kotków właśnie za parę dni przyjeżdża "dziadek", żeby z nimi pobyć 3 dni pod nasza nieobecność. Ponieważ będzie to pierwszy raz, gdy zostawimy koty na tak długo i pierwszy raz z dziadkiem, to mam trochę cykora ;-)

    Jak to jest, że te małe mruczące czorty potrafią tak rozkochać w sobie naszych rodziców?

    A jak tam uszka Arnolda?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście bardzo dobrze. Zmieniliśmy karmę i jak na razie nie widać żadnej wydzieliny :D

      Usuń
    2. To wspaniała wiadomość :-))))

      Usuń