źródło: http://www.cuded.com/2011/09/climactic-photography-by-scott-garrison/
Mniej więcej tak wyglądała moja dzisiejsza noc. Nie zmrużyłam oka, panowie mieli bardzo dużo siły na zabawę :/ Teraz ja padam na twarz, a oni oczywiście śpią:) Naprawdę kocham moje futrzaki, ale czasami mam ochotę pogonić rozrabiaków taką miotłą gdzie pieprz rośnie.

Oj zgadzam się, niestety! U nas co prawda futra w nocy są grzeczne, za to od paru dni, nad ranem, gdy jeszcze mam ochotę sobie chwilę pospać, Rysia urządza takie polowania na resztę, że nie da się przy tym oka zmrużyć, wrrr
OdpowiedzUsuń