poniedziałek, 19 grudnia 2011

Towarzysze

Ostatnio Mika z BURO MI oraz

2 komentarze:

  1. Ha ha ha :-))))) No wiem, że to nieładnie tak się śmiać z cudzego przypadku - ale naprawdę się ubawiłam :-))))
    Ja mam taki problem z Kocią - normalnie siedzi w łazience grzecznie na koszu z praniem i czeka. Ale jak tylko zakręcę wodę pod prysznicem - nie mogę się już wytrzeć, Kocia baaardzo głośnym miaukiem domaga się głaskania i już! Też mi wtedy zostaje dużo sierści na ręce. I tak to koty nas terroryzują :-) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. HI HI :))... Fakt. Ja to już też kiedyś przetestowałam :D.

    OdpowiedzUsuń