wtorek, 28 lutego 2012
Dobre i złe wieści
Dobre wieści są takie, że Arnold ma już zdrowe uszy. Wczoraj byliśmy na wizycie kontrolnej, zapadła decyzja o odstawieniu leków. Teraz trzymamy kciuki, żeby nie było nawrotów choroby.
Złe wieści są takie, że nasza ulubiona weterynarka wyjeżdża :( Zostawia nas, wyprowadza się do innego miasta. Smutno mi się trochę zrobiło, bo zawsze miała dużo cierpliwości do nas i do naszych kotów :) No ale nie pozostało nam nic innego jak życzyć sobie nawzajem dużo zdrowia i powodzenia. Mam nadzieję, że powiedzie jej się w nowym miejscu.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Cieszę się, że Arnold wraca do usznej formy ;-)))) Dużo głasków
OdpowiedzUsuńDobrze, że uszy zdrowe!!! A lekarce też życzymy powodzenia! :). Dobry weterynarz "rodzinny" to skarb ;)... (Abigail - bo z budryskowych tymczasków konta piszę)
OdpowiedzUsuńDobrze że kocio zdrowy :) Pora rozejrzeć się za dobrym wetem na zaś ;)
Usuń