poniedziałek, 2 stycznia 2012

Mamy Włóczkota!!!

Bardzo mi przykro, że nasz włóczkot musiał przeleżeć tyle czasu na poczcie, ale w końcu jest z nami! W końcu mamy w domu włóczkową wersję naszej Tosieńki. Już dziś zajmie honorowe miejsce na mojej poduszce, tak jak robiła zawsze Tosia-oryginał. Jeszcze raz dziękuję Rudomi i Sankowo za wspaniały prezent i  Marchewkową kartkę z życzeniami.

Antek i Arnold od razu przystąpili do dokładnego zapoznania się z nowo przybyłą, która bardzo im się spodobała. Zresztą nam też :D









4 komentarze:

  1. Piękna pamiątka na cześć wyjątkowej koteczki :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jest Tosia wreszcie :-)
    Powiem Ci ,że miałam problemy z wpisywaniem się na onecie,
    nijak nie mogłam tam wpisać komentarza ???
    nijak nie chciało mnie tam wpuścić :-)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluję Włoczykota, fajny jest :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zielona, przeniosłaś bloga i dopiero dzisiaj tutaj zajrzałam..! Cieszę się, że włóczkot trafił właśnie do Ciebie, że masz włóczkową Tosię... Pozdrawiam ciepło i podrap ode mnie za uchem chłopaków ;) Aha, gratuluję dokocenia! Muszę bliżej przyjrzeć się Twoim zapiskom i uzupełnić braki!

    OdpowiedzUsuń