Ostatnio między mną a Antkiem zawiązała się nowa, jakby ciaśniejsza nić porozumienia. Oprócz tego, że chodzimy się razem myć, razem rozpakowujemy zakupy, to teraz też jemy razem sojowe parówki na śniadanie, razem odpoczywamy na kanapie, razem śpimy (hurra! nareszcie). Antek dołączył też do porannych zebrań, razem z Arnoldem przychodzą na moją stronę łóżka i naradzają się jak w najkrótszym czasie zwalić mnie z łóżka i uzyskać śniadanie. Tak na marginesie, to zupełnie nie rozumiem dlaczego na dźwięk budzika R., koty zjawiają się u mnie, przecież to On wstaje pierwszy. No ale wracając do tematu, ostatnio Antek dzielnie towarzyszy mi również podczas mojej nauki szydełkowania. W tych chwilach ową nić widać najwyraźniej. Nie jestem tylko pewna czy jest to nić porozumienia czy nieporozumienia, bo ja ciągnę w jedną, a Antek w drugą stronę.
Kotek w ogóle stał się bardziej kontaktowy, z Arnoldem również wszedł na ścieżkę przyjaźni.
Mam tylko nadzieję, że stópki miał czyste :D

Cieszą takie nici i ścieżki :D
OdpowiedzUsuńW kwestii budzika to ja bym nie narzekał. Zawsze mogą przychodzić np. godzinę przed ;)
Zdjęcia z łapkami - rewelacyjne.
Oswaja się po prostu. Przebywa w miłym towarzystwie i uznał w końcu, że nadszedł czas dorównania do ogólnego poziomu :-)))
OdpowiedzUsuńPowodzenia w nauce szydełka, ja wolę druty - też mam asystę - zazwyczaj Kocia poluje na poruszane przeze mnie druty i je zagryza ;-)
Głosujcie na tą piękność:)
OdpowiedzUsuńhttps://konkurs.whiskas.pl/FotoGaleria.aspx?id=1752
Kocham takie widoki :))
UsuńNić porozumienia z Antkiem i przyjaźń kotków świetne ! :)