piątek, 16 marca 2012

Wiosna?

Za oknem coraz więcej słońca, pietruszka, szczypiorek i poziomki już kiełkują na parapecie. Zimowe kozaki schowane do szafy, płaszcz oddany do czyszczenia. Na wystawach księgarni pojawią się lepsze i gorsze książki o odchudzaniu, w sklepach królują ubrania w żywych kolorach. Chyba przyszła wiosna. A dlaczego mam jeszcze wątpliwości? Uważnie obserwuję Antka od kilku dni i nie mogę wyjść ze zdziwienia. Antek zachowuje się, jakby mu się pory roku pomyliły, rzuca się na jedzenie, dwie godziny po śniadaniu jest już głodny. Chrupkość ciągle mu mało, interesują go nawet nasze przekąski. Czy to normalne, że Antek chce przytyć na wiosnę?

3 komentarze:

  1. Może po prostu karma mu wyjątkowo smakuje (jakaś nowa?), albo dużo więcej się rusza? U nas wiosnę widać po ilości futra latającego po domu w ilościach hurtowych

    OdpowiedzUsuń
  2. A kiedy odrobaczałaś? ;)... U mnie jednak spadek apetytu pewien... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sierpniu. Myślisz, że to pasożyt? Za kilka dni idziemy z Arnoldem do weta, to weźmiemy coś na odrobaczenie na wszelki wypadek.

      Usuń